28 lutego 2008
Kolejna chusta.
Chustę zamówiła Ekomama,ma to być prezent dla pewnej mamy i jej synka. Tym razem kwiatki nie zabrały mi tyle czasu,dochodzę do wprawy :) Niestety jest to bardzo delikatna robótka i trzeba prać ręcznie, albo w ciasnym woreczku, żeby kwiatki się nie porozrywały.


19 lutego 2008
Metamorfozy 1.
Lubicie programy z serii przed i po? Na pewno lubicie :) Ja też, inie mogę się zdecydować, które najbardziej, ale absolutnym hitem jest "Miejski ogrodnik", "Perfekcyjna Pani domu" i "Jak się nie ubierać". Niestety mam tylko podstawowy pakiet kablówki i ww programami upajam się u moich rodziców, jeśli dzieci pozwolą przełączyć min mini.
Zainspirowana, przeprowadziłam małą metamorfozę w domu. Oto nasza stara kanapa.
Kanapa była prawie biała, bardzo jasny odcień kremowego. Jak ją kupiliśmy, wszyscy odwiedzający straszyli, że zobaczymy, jak będzie to cudo wyglądało, gdy pojawią się dzieci. Oczywiście mieli rację. Kanapa jest koszmarnie brudna i nie pomaga żadne pranie. Jedyne wyjście to zasłonić, to czego nie a sie zmienić:)
Oto nowa wersja naszej kanapy!
Zainspirowana, przeprowadziłam małą metamorfozę w domu. Oto nasza stara kanapa.
Oto nowa wersja naszej kanapy!
18 lutego 2008
"O dwóch takich, co ukradli księżyc".

Nie, nie będzie to notka o, wiadomo których, bliźniakach ;)
Czytaliście książkę Kornela Makuszyńskiego? Pewnie tak. Jakiś czas temu przeczytałam ją ponownie i co drugą stronę płakałam, podobnie było przy lekturze "Ani z Zielonego Wzgórza", ale o tym kiedy indziej.
Kupiliśmy dzieciom DVD z kreskówkową wersją tej książki. Polecam świetną muzykę Borysewicza. Narratorem jest Jan Kobuszewski, Jackowi i Plackowi głosów użyczyły Dorota Stalińska i Ewa Szykulska.
Zosia szybko nauczyła się piosenek z bajki, najbardziej podoba jej się piosenka o zbóju Madeju i marchewkowym polu. Nie trzeba było długo czekać żeby Jacek i Placek zostali Zosi prawdziwymi kolegami, no może nie kolegami. . .
I. Dialog z przedszkola, w szatni. Zosia się przebiera i wymienia imiona dzieci, które już przyszły. Są Amelka, Ania i Szymon.
Z: Mamo, jest moja koleżanka Amelka, koleżanka Ania i chłopiec Szymek
ja: chyba kolega Szymek
Zo: nie, nie kolega, chłopiec. Do przedszkola chodzą koleżanki i chłopcy.
ja: nie Zosiu, są chłopcy i dziewczynki, albo koledzy i koleżanki.
Zo: nie mamo, nie koledzy
ja: dlaczego????
Zo: bo Jacek i Placek mówili "tylko nie koledzy, tylko nie koledzy"
Rzeczywiście, w bajce na dvd, ilekroć ktoś zwrócił się do JiP "koledzy", oni chórem odpowiadali "tylko nie koledzy, tylko nie koledzy".
II. Dialog domowy. Zosia przybiega do mnie z krzykiem.
Zo: Mamoooo, Ignaś ukradł mi lwa.
ja: Zośku, Ignaś niczego Ci nie ukradł, jeśli już, to zabrał
Zo: ukradł
ja: nie mów tak, dzieci nie kradną
Zo: ale Jacek i Placek ukradli księżyc
I jak tu się nie zgodzić :/ Doszłyśmy jednak do porozumienia, a Ignaś oddał zabawkę.
15 lutego 2008
Chustadla Joachimka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)