07 grudnia 2007

Anegdota przedszkolna.

Wczoraj, gdy odbierałam Zosię z przedszkola, Pani Agnieszka, ze zbolałą miną poinformowała mnie, że Zosia z Igą umyły w łazience głowę Szczepciowi. Sobie też umyły.

Pytam córę, czemu to zrobiła. Otóż Szczepcio sam chciał.

Pytam Agnieszkę, czy jeszcze Zosia coś psoci? Dużo mówi, jak większość dziewczynek. Panie mają kłopot w czasie leżakowania. Nie mogą kłaść dziewczynek koło siebie, bo plotkują i nie ma spania. Powiedzcie mi o czym trzyletnie dziewczynki mogą nawijać przez kilka godzin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz